TOPR ma 117 lat. Zobacz, jak wyglądały początki ratownictwa w Tatrach
Jeszcze zanim Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe uzyskało formalne podstawy działania, jego przyszli ratownicy ruszali już na pomoc osobom potrzebującym w górach. Od tamtych pionierskich wypraw organizacja przeszła długą drogę: dziś prowadzi tysiące interwencji rocznie, korzystając między innymi ze śmigłowców i nowoczesnego sprzętu.
TOPR obchodzi 117. rocznicę powstania. Za datę założenia przyjmuje się 29 października 1909 roku, kiedy Namiestnictwo Galicyjskie we Lwowie zatwierdziło statut pogotowia. Znakiem rozpoznawczym organizacji stał się błękitny krzyż umieszczony na białym tle.
Pierwsze kierownictwo wybrano kilka tygodni później, 11 grudnia. Funkcję prezesa objął doktor Kazimierz Dłuski, Strażą Ratunkową pokierował Mariusz Zaruski, a jego zastępcą został Klemens Bachleda. Już wtedy głównym zadaniem pogotowia było odnajdywanie osób zaginionych oraz pomoc tym, które uległy wypadkom w Tatrach.
Historia interwencji rozpoczęła się jednak wcześniej. We wrześniu 1908 roku z Buczynowych Turni sprowadzono turystę podczas pierwszej poważnej, zorganizowanej wyprawy ratunkowej. Przed formalną rejestracją pogotowia odbyło się jeszcze siedem akcji.
Wojenne straty i powrót do dawnej nazwy
Losy ratowników mocno naznaczyły wydarzenia XX wieku. Część z nich zginęła podczas wojen światowych lub w obozach koncentracyjnych, a inni przepadli bez wieści. Mimo strat pomoc w górach była udzielana nadal.
W czasie II wojny światowej pogotowie funkcjonowało jako Freiwillige Tatra Bergwacht Zakopane TOPR. Później, od 1952 do 1991 roku, działało jako Grupa Tatrzańska GOPR. Do historycznej nazwy wróciło w grudniu 1991 roku.
Kolejnym ważnym krokiem było przystąpienie w 1999 roku do ICAR, międzynarodowej organizacji ratownictwa alpejskiego. TOPR dwukrotnie, w 2004 i 2019 roku, gościł w Zakopanem uczestników jej dorocznego kongresu.
Jak dziś działa tatrzańskie pogotowie?
Współczesny TOPR łączy pracę zawodowych ratowników ze wsparciem przygotowanych do służby ochotników. Interwencje prowadzone są nie tylko na szlakach i stokach narciarskich, lecz także w jaskiniach, na skalnych ścianach oraz w terenie zagrożonym lawinami. Ratownicy korzystają z nowych technologii i śmigłowców, dostosowując sposób działania do warunków i rodzaju zagrożenia.
Skala tej pracy jest duża. W ciągu roku pogotowie podejmuje ponad 2700 interwencji w górach i na stokach. W bieżącym roku odnotowano już ponad 1300 akcji, z czego mniej więcej połowa wymagała poważnych działań ratowniczych.
Stowarzyszenie zrzesza ponad 300 osób. Około 200 należy do Straży Ratunkowej: dysponują one odpowiednimi kwalifikacjami i wyposażeniem, a ich stan zdrowia pozwala na udział w wyprawach. W tej grupie jest 46 ratowników zawodowych. Pozostali członkowie, wśród nich osoby w stanie spoczynku, nadal uczestniczą w życiu stowarzyszenia i realizacji jego celów statutowych.
Od 1990 roku działalność pogotowia wspiera Fundacja Ratownictwa Tatrzańskiego TOPR.
Źródło: facebook.com/1909.topr

Spotkanie z historią św. Brata Alberta w Czerwonym Dworze
Jubileuszowy „Wieczór w Czerwonym Dworze” z Henrykiem Jostem w roli głównej
Wszystkich Świętych zmieni trasy autobusów w powiecie. Sprawdź, gdzie i kiedy będą utrudnienia
TOPR ma 117 lat. Zobacz, jak wyglądały początki ratownictwa w Tatrach
Sokolnia w Zakopanem zostanie rozbudowana. Podpisano umowę wartą ponad 18 mln zł
Droga Oswalda Balzera po przebudowie. Inwestycja za 14 mln zł zakończona